|
|

Legenda o powstaniu miasta |
Czasy dawne i najdawniejsze ... |
Czasy dawne i najdawniejsze |
Brasław - kresy Kresów |
Zabytki Brasławia
Wycinek mapy z roku 1932. Miasto zamieszkiwało wówczas ok. 2000 osób.

Legenda o powstaniu miasta
Dawno, dawno temu, na górze zwanej dziś Zamkową, wznosił się gród potężny z zamkiem, w którym mieszkał kniaź Dźwin z żoną, księżną Drujką.
Mieli oni córkę Drywę - piękną, lecz zimną i zapatrzoną tylko w siebie. Chociaż miała już swoje lata, nie uśmiechało jej się zamążpójście.
Wielu starało się o jej rękę, lecz nikt nie wydawał się być godnym jej urody. Kiedy w końcu u bram grodu pojawili się trzej książęta - Snud,
Nów i Bras - rodzice nakazali Drywie, by wreszcie dokonała właściwego wyboru. Kniaziówna bardzo niechętnie uległa ich namowom. Żeby odwlec
moment zamążpójścia, obiecała oddać swą rękę temu z trzech braci, który pokona pozostałych. Drywa była tak piękna, że marzenia o niej
odebrały książętom rozsądek. Snud i Nów potajemnie zawiązali spisek przeciwko bratu. Wydawało im się, że księżniczka spoglądała na niego
przychylniejszym okiem, uradzili więc, że należy go zabić. Jak uradzili, tak też uczynili. Urządzili zasadzkę, w którą zamierzali zwabić
Brasa, ale zazdrość tak ich zaślepiła, że w przedwieczornym zmroku nie odróżnili brata od jego sługi. Kiedy ten padł martwy na ziemię,
zaczęli walczyć między sobą. Wszak kniaziówna miała wybrać zwycięzcę, a zwycięzca mógł być tylko jeden! W bratobójczej walce zginęli
jednak obaj. Bras, widząc, jak nielitościwy jest charakter Drywy, nie zdecydował się pojąc jej za żonę. Wzgardzona księżniczka, ze wstydu,
rzuciła się z wieży zamkowej w wody jeziora. Zrozpaczeni rodzice - Drujka i Dżwin - nie mogąc pogodzić się ze śmiercią córki, wkrótce
także odeszli. Władcą zamku został Bras i rządził długo i sprawiedliwie, a po jego śmierci gród nazwano jego imieniem. Od imion okrutnej
kniaziówny i dwóch wiarołomnych braci wywodzą się nazwy okolicznych jezior: Drywiaty, Nowiata, Snudy, a imionami książęcej pary nazwano
rzeki: Dźwinę i Drujkę.
Postacie z brasławskiej legendy ustawione na wzgórzu zamkowym
Wróć
Czasy dawne i najdawniejsze,
czyli historia Brasławskiej Twierdzy.
Trudno tak naprawdę określić, skąd wywodzą się nazwy miast i miasteczek. Nie każde może poszczycić się piękną legendą, a o Brasławiu,
oprócz przytoczonego wyżej podania opowiada się jeszcze historię może nieco bardziej prawdopodobną.
W starych kronikach mówi się o zdobyciu tego grodu na początku XI w. przez połockiego kniazia Braczysława Izjasławowicza, który uczynił z
niego pograniczną warownię, użyczając jej przy tym swego imienia. Ale nazwa mogła być już dużo starsza i powiązanie jej z księciem
Braczysławem mogło być czysto przypadkowe, lub tylko legendarne. We wcześniejszych wiekach mieszkały na tych terenach bałtyjskie,
słowiańskie plemiona Łagtalów. W ich języku występowało oznaczające "bród" słowo "brasl".
Legendy, legendami, ale faktem jest, że w jednej z piękniejszych serii wydawniczych okresu międzywojnia pt. "Cuda Polski" - Brasław
jawi się jako prawdziwie czarodziejskie miasteczko. Tak o nim pisał Łopalewski: "Wśród jezior, jak olbrzymie diamenty wprawionych w
złotozielony pas ziemi, leży jedno z najmilszych miasteczek naszej północy, Brasław. Swem malowniczem położeniem na wzgórzach,
amfiteatralnie zwróconych ku rozległej płaszczyźnie jeziora Drywiaty, nasuwa porównanie - toutes proportions gardeés - z Napoleonem!
Góra zamkowa od biedy może markować sylwetę Wezuwiusza, a gdy tumany piasku zakręcą nad Brasławiem, złudzenie to jeszcze bardziej się
potęguje: Wezuwiusz dymi!" Ta góra - to świadectwo wiekowości Brasławia, założonego podobno już w wieku XI."
Góra brasławska od zarania dziejów miasta pełniła w jego historii niepoślednią rolę. Aż do XVIII w górował nad nią zamek i chociaż dziś
po zabudowaniach i siedmiu zamkowych basztach nie ma śladu - archeologowie potwierdzili jego istnienie. W VIII w. był tu warowny gród
Łagtalów i Krywiczów, okolony wałem ziemnym i otoczony palisadą. Kiedy w XI w. uległ spaleniu podczas najazdu połockiego księcia - na jego
miejscu wybudowano twierdzę do obrony przed napadami Bałtów, chcących odzyskać utracony teren. Nowy zamek był znacznie większy, choć także
drewniany, a na podzamczu zamieszkało już ok. 500 osób. Właśnie z tego okresu pochodzą pierwsze pisemne wzmianki o grodzie Brasławiem
zwanym i stąd za datę powstania miasta przyjęto symbolicznie rok 1065. Bez wątpienia można go dziś uznać za jeden z najstarszych grodów na
Rusi. Połoccy książęta utrzymali twierdzę w swym władaniu przez trzy wieki. W połowie XV w. wraz z całą Brasławszczyzną została ona
włączona do Wielkiego Księstwa Litewskiego i nazywano ją "bramą do serca Litwy". Zamek na wzgórzu stał już potężny, siedmiowieżowy,
uzbrojony w 5 dział z brązu i 2 żelazne. Jak na siedzibę starosty grodowego przystało - był tutaj punkt zborny pospolitego ruszenia, tu
też odbywały się powiatowe sejmiki, mieściły się urzędy, sąd grodzki, archiwa i więzienie. W 1500 r. Brasław otrzymał magdeburskie prawa
miejskie od późniejszego króla Polski Aleksandra Jagiellończyka i zaczął rozrastać się poza terenem wzgórza. Kilka lat później król
zbudował w mieście kościół, a jego małżonka ufundowała na Górze Zamkowej cerkiew i żeński klasztor prawosławny. Pod koniec XVII w.,
w czasie wojny polsko-moskiewskiej, brasławska forteca
uległa tak poważnym zniszczeniom, że sejm warszawski uchwalił w 1661 r. zwolnienie miasta ze wszelkich podatków na okres 4 lat. Zamek,
choć przetrwał jeszcze do końca XVIII w, nie podniósł się już z upadku. Resztki budowli stopniowo niszczały. Ostatni sejmik powiatowy odbył
się tu w 1787 r. Później zabrakło już na Górze Zamkowej odpowiedniego na ten cel budynku i spotkania trzeba było zwoływać w innym miejscu.
W końcu spłonęła i cerkiew, a jej resztki rozebrano w XIX w.
Dziś na Zamkowej Górze, oprócz pięknie wyrzeźbionych postaci z brasławskich legend, można oglądać głaz z tablicą upamiętniającą datę
powstania miasta (1065), a w najwyższym punkcie góry - grób i obelisk ku czci ukochanego przez Brasławian lekarza i społecznika,
Stanisława Ostyk-Narbutta.
We wspomnianej już książce Tadeusza Łopalewskiego miejsce to jest pięknie opisane: "Na Górze Zamkowej stanął
po wojnie obelisk z napisem: "Pamięci Stanisława Ostyka Narbutta tu spoczywającego, mieszkańcy powiatu brasławskiego. 1852-1926" Któż to
był ten Narbutt, którego pochowano w tak dostojnem miejscu, stawiając mu pomnik górujący nad Brasławiem? Był to działacz społeczny, lekarz,
istota niezwykłej dobroci. Zjednał sobie serca wszystkich bez różnicy narodowości, wyznania i stanu mieszkańców pojezierza brasławskiego.
Na zawołanie niósł pomoc i otuchę. A leczył nietylko sztuką lekarską, lecz w równym stopniu swoim humorem i optymizmem. I w dworach
ziemiańskich nad Dźwiną usłyszeć można niejedną pyszna facecję Narbutta, przechowywaną w tradycji ustnej. Była to postać przeniesiona jakby
w rzeczywistość z "Pamiętnika kwestarza". To też uczczono ją po śmierci rzewnym, choć literackim pomysłem. Na szczycie obelisku fundatorzy
umieścili latarnię. Miała ona dawać sygnały w czasie burz ludności pracującej na polach i rybakom na jeziorach."
Wróć
Brasław - kresy Kresów
Hen pod Łotwą, za lasami,
Kędy płynie rzeka Dźwina,
Otoczona jeziorami,
Brasławszczyzny jest kraina.
Pełno jezior, pełno wody,
Wydmy, piaski, lekkie wzgórza,
Rzadkie wioski, małe grody,
W wielkich lasach kraj się nurza.
Wielkie bory przetrzebione,
Rzadko po nich wilki chodzą,
Pachną łąki ukwiecone,
A po nich bociany brodzą.
Zbożami rozmaitemi
Szumi gleba małożyzna,
Na rubieżach polskiej ziemi
Trzyma wartę Brasławszczyzna.
Jan Robert Stachura (r.1935)
Brasław, położony w niezwykle malowniczym terenie, poprzetykanym siecią jezior i jeziorek o bardzo urozmaiconej linii brzegowej,
upstrzonych wyspami i pagórkowatymi półwyspami, był najdalej na wschód wysuniętym zakątkiem Rzeczypospolitej. Łopalewski opisał to
niezwykle kwieciście, ale i bardzo trafnie: Ziemia jezior i puszcz, nakrytych pochmurnym niebem, ziemia ludzi skrytych i milczących,
czołem oparta o Dźwinę, stopą o Niemen i Szczarę, niegdyś awangarda Rzeczypospolitej idącej na Wschód ze światłem cywilizacji, ziemia
wodzów i poetów, kraj dziwnych kontrastów przyrody, dzisiaj - tylko "kresy" północno wschodnie województwa. Można tu podziwiać ponad
300 jezior, a co najmniej 50 z nich- to ponad stuhektarowe kolosy.
Kiedy po Unii Lubelskiej polska szlachta z przeludnionych dzielnic Rzeczpospolitej zaczęła zasiedlać kresowe ziemie - niezwykle chętnie osiedlała się właśnie na
malowniczej Brasławszczyźnie. Ziemie te przez wieki zamieszkiwali wspólnie Białorusini, Litwini, Łotysze, Polacy, Żydzi, Tatarzy i rosyjscy
staroobrzędowcy. Znaczny odsetek Polaków mieszka tu do dzisiaj. W XIX w stanowili oni ponad połowę mieszkańców Brasławszczyzny, w okresie
międzywojennym - prawie 70%, a obecnie - prawie 30% (jeden z najwyższych odsetków na Białorusi). Urok powiatu brasławskiego ściągał tu
także rzesze turystów.
W "Cudach Polski" opisujących ziemie między Niemnem a Dźwiną Łopalewski pisze: Najbardziej przecież jeziornym powiatem jest Brasławski.
Raj dla amatorów sportu wodnego, którzy mimo, iż to tak odległy kraniec Polski, każdego lata sterują tu na swoich kajakach i żaglówkach.
Nieprzebrane bogactwo wrażeń wynagradza sowicie trudy, poniesione z braku odpowiednich urządzeń turystycznych w tym terenie. Kto choć raz
przewiosłował błękitne Dryświaty, jezioro drugie zkolei po Naroczy co do obszaru, lecz bardziej może malownicze dzięki kapryśnej, pełnej
niespodzianek linji obrzeża, kto, dotarłszy do Brasławia, wypuścił się na Drywiaty, a, objechawszy je wokoło, pożeglował na północ, torując
sobie spływ na Strustę i Snudy, Wojsę, Niedrowo i Nieśpisz czyli tak zwaną grupę jezior słobódzkich, tworzących połączony systemat o
powierzchni 66 km, ten zakocha się nazawsze w tych samotnych obszarach, nad któremi unosi się żałosny krzyk mew. Czasem napotka na swem
szlaku nieruchomą barkę rybacką, ściągającą sieci, czasem znęci go jakaś dzika, porosła wysoką trzciną wyspa wśród wód, gdzie kryją się
niezliczone gniazda wodnego ptactwa, a czasem z jej splątanych zarośli wyjrzy omszałe zwalisko jakiegoś zamczyska, pamiętającego czasy
królowej Bony, Sapiehów, Radziwiłłów.
W roku 1793-95 , w wyniku drugiego rozbioru Polski, Brasławszczyznę podzielono na dwie części; część wschodnia dostała się Rosji, z
zachodniej - na mocy uchwały sejmu w Grodnie utworzono województwo Brasławskie. Brasław stał się miastem wojewódzkim. Wraz z całą I
Rzeczpospolitą przestało ono jednak istnieć po trzecim rozbiorze. Wtedy przez kilka lat Brasław został mianowany stolicą powiatu w guberni
litewskiej (wileńskiej), ale w wyniku reformy administracyjnej z 1843 r. został zdegradowany do roli zwykłego miasteczka i przeniesiony do
guberni kowieńskiej w pow.nowoaleksandrowskim (polskie Jeziorassy, obecnie litewskie Zarasai). W 1907 r. w miasteczku powstał nowoczesny
szpital, częściowo sfinansowany przez jego pomysłodawcę Stanisława Narbutta, prowadzącego tu od lat praktykę lekarską. W czasie I wojny w
latach 1915-18 w niewielkiej odległości od Brasławia przebiegała linia frontu, a wycofujące się wojska rosyjskie grabiły, co tylko się dało.
Na krótko miasto zostało opanowane przez wojska bolszewickie, próbowano wówczas ustanowić w mieście władzę radziecką, ale w październiku
1920 - po ostatecznym zajęciu terenu przez wojsko polskie - znalazł się Brasław w granicach tzw.Litwy Środkowej. W 1922 r., po włączeniu
jej do Polski, miasto zostało stolicą powiatu w woj.wileńskim. Jako siedziba administracji państwowej, dość szybko zaczęło się rozwijać.
W latach 1924-1926 wybudowano tu budynki powiatowych urzędów. Stworzono korzystne warunki dla osiedlania się ludzi wykształconych:
urzędników, nauczycieli, itp. budując w zachodniej części miejscowości tzw. kolonię urzędniczą. Odrestaurowano zbudowany przez Stanisława
Ostyka Narbutta szpital miejski, uruchomiono ośrodek zdrowia, oraz dom dla starców i sierot. W krótkim czasie międzywojenny Brasław stał
się popularnym ośrodkiem turystycznym i letniskowym, a także ośrodkiem życia gospodarczego i kulturalnego regionu. Powstały hotele,
pensjonaty, restauracje. Było gimnazjum i szkoła rolnicza. Miały tu swoje siedziby również ośrodki szkoleniowe Centralnego Instytutu
Wychowania Fizycznego z Warszawy i paramilitarne organizacje strzeleckie. Zagospodarowano plaże, wybudowano szereg przystani. Latem
rozwijały się sporty wodne i szybowcowe, odbywały się regaty; zimą- na zamarzniętej tafli jeziora urządzano zawody konne kłusaków w
zaprzęgach sannych. Powstała tu sala koncertowa i sportowa, korty tenisowe, boiska lekkoatletyczne. Władze powiatowe wykupiły z rąk
prywatnych Górę Zamkową i urządziły na niej park z miejscem widokowym, ustawiono tam także obelisk ku czci doktora Narbutta. W 1931 r.
odwiedził miasto prezydent Rzeczpospolitej Ignacy Mościcki, a w 1936 r. - odsłonięto pomnik marszałka Piłsudskiego. Ukryte przed
wkraczającymi tu w 1939 r. sowietami i niedawno ponownie odnalezione popiersie Marszałka od 2004 r. stoi w jednej z sal Muzeum Piłsudskiego
Sulejówku, opatrzone tabliczką z informacją: "Pomnik Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego odsłonięty w m.Brasław woj.Wilno w 1936 r.;
rzeźba dłuta A. Karnego była darem Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego W Warszawie; Mieszkańcy Brasławia ukryli i przechowali
oryginalny odlew głowy Marszałka. Brasławianie przekazali tę drogocenną pamiątkę kresową do Muzeum Marszałka Piłsudskiego w Sulejówku".
Brasławszczyzna była zagłębiem uprawy lnu. W samym Brasławiu kwitł handel lnem, oraz wyrabianymi tu powrozami. Towary przewożono kolejką
wąskotorową poprowadzoną pomiędzy dwoma węzłami kolei szerokotorowej Duksztą i Drują. Rozebrano ją w latach 70-tych. Utwardzono lub
wybrukowano wiele dróg. Zdaniem Łopalewskiego, w woj.nowogródzkim odrodzona Polska w ciągu lat piętnastu wybudowała trzy razy tyle dróg
bitych, co carska Rosja w ciągu półtorasta lat zaboru. Krótko- odziedziczyliśmy na tym terenie w spadku po zaborcach 490 km szos, po
czterech latach rozwinęliśmy ich szlak do 906 km, by z wiosną roku 1937 chlubić się cyfrą 2180 km. W województwie Wileńskiem w ciągu
dziesięciolecia 1924-1934 ilość dróg bitych urosła w dwójnasób, mianowicie z 883 km do 1662 km.
Miasto zostało zelektryfikowane. Zagospodarowano część ruchomych wydm, zajęto się regulacją poziomu wód i osuszeniem części zalewisk.
Podczas pogłębiania koryta Drujki, wydobywano z dna rzeki broń, zatopioną w różnych epokach historycznych, oraz ogromne, wiekowe,
sczerniałe jak heban drewniane kłody, z których wyrabiano później różne drewniane ozdoby i galanterię stolarską.
Tuż przed II wojną Brasław liczył sobie 5 tys. mieszkańców. Obecnie jest miastem rejonowym w obwodzie witebskim (przejściowo był w obw.
połockim, a później w mołodeczańskim) i ma ok.10tys. mieszkańców. Nadal jest ośrodkiem turystycznym, ale o zasięgu raczej lokalnym. Jest
tu hotel, sanatorium i turbaza. Jest kino, kawiarnie, urząd pocztowy, szpital i sporo sklepów. Obok poczty znajduje się szkoła. Wprawdzie
nie ma już kolejki wąskotorowej, ale z dworca autobusowego można dostać się do Połocka, Witebska, Mińska i innych miejscowości. W 1995r.
powstał Park Narodowy "Jeziora Brasławskie" i właśnie w Brasławiu, leżącym w samym centrum tego Parku, umieszczono siedzibę jego władz.
17% powierzchni Parku zajmują jeziora, 46%- lasy. Amatorzy wędkowania mogą wykupić w dyrekcji Parku licencję na połowy na tutejszych
akwenach, natomiast amatorzy konsumpcji ryb, mogą kupić świeże lub wędzone "lokalne złoto" w Gospodarstwie Rybackim, które znajduje się
przy drodze z poczty do turbazy. Miejscowi mówią, że zabłądzić w Brasławiu nie można. Gdziekolwiek się człowiek obróci, zawsze zobaczy albo
Górę Zamkową, albo pocztę.
Od 1992 r. prężnie działa w miasteczku oddział Związku Polaków na Białorusi, jest Dom Polski im.T.Wawrzeckiego w budynku kupionym przez
Światowy Związek Żołnierzy AK, którego remont i rozbudowę sfinansowała Wspólnota Polska. Działa zespół folklorystyczny "Wierzba" i zespół
"Gwiazdeczki". W kilkunastu szkołach na terenie Brasławszczyzny można uczyć się języka polskiego, działa także kilka zespołów śpiewających
po polsku. W zorganizowanym w Brasławskim Domu Kultury Festiwalu Zespołów Polskich wzięło w 2004 r. udział 11 zespołów i 6 solistów,
łącznie około 160 osób, dorosłych i uczniów z okolicznych szkół uczących języka polskiego. Miasto, w 2005 r świętowało swoje 940-lecie.
Wróć
Zabytki Brasławia
Kościół pw. Matki Bożej Królowej Jezior - jedna z brasławskich legend głosi, że stał ongiś na Górze Zamkowej posąg Perkuna. Kiedy z
zamiarem ochrzczenia tutejszych mieszkańców, przybył do Brasławia Władysław Jagiełło wraz ze swą małżonką, królową Jadwigą- pogański posąg
zniszczono, a u podnóża góry, pomiędzy jeziorami Nowiaty i Drywiaty, zbudowano drewniany kościół. Tak naprawdę, pierwszy brasławski kościół
katolicki pw. Matki Bożej zbudował w roku 1423 (z polecenia wielkiego księcia Witolda) wojewoda wileński Monwid. Świątynia ta spłonęła na
początku XV w, w związku z czym na jej miejscu król Aleksander Jagiellończyk wzniósł nowy kościół (1504) . Ten, stojący do dzisiaj
zbudowano z kamienia polnego w 1824 r. W ścianach wschodniej i północnej zachowały się jeszcze fragmenty tej budowli odznaczające się
charakterystyczną dla Brasławszczyzny techniką rodzynkową. Oryginalność tej techniki polegała na wklejaniu małych kamyczków w zaprawę
otaczającą duże kamienie. Kamyki te, zatopione w zaprawie niczym rodzynki, układano w ozdobne wzory geometryczne (najczęściej kwiat lub
słońce). W 1897 r. kościół powiększono i przebudowano, a konsekracji dokonał podobno w 1906 r sufragan żmudzki bp Kasper Cyrtaut. Po II
wojnie władze radzieckie zamknęły kościół i urządziły w nim skład zboża; wnętrze zostało rozgrabione, wyposażenie wywieziono, ołtarze
uległy zniszczeniu. Wobec determinacji okolicznej ludności zwrócono go jednak wiernym w 1951 r.
W ołtarzu głównym kościoła umieszczono
cudowny obraz Pani Brasławskiej, zwanej też Ucieczką Grzeszników, albo Matką Boską Monasterską. Wg tradycji, obraz ten pierwotnie znajdował
się w monasterze na jez.Nieśpisz (stąd jego nazwa), a kiedy w 1832 r. od uderzenia pioruna klasztor ten spłonął, ocalały wizerunek Matki
Bożej trafił do pobliskiego kościoła i tam już pozostał. Do dziś otoczony jest żywym kultem i odwiedzany przez pielgrzymów śpiewających
"Pieśń do Matki Bożej Brasławskiej":
Matko pocieszenia, niebios, ziemi pani,
Tobie my grzesznicy serca nosim w dani.
I z ufnością się oddajem starym polskim obyczajem
Hołd Ci niesiem, uwielbienie,
Święta Matko Pocieszenia, nie opuszczaj nas.
Cerkiew prawosławna pw. Św. Mikołaja Cudotwórcy - pierwszą w Brasławiu cerkiew oraz żeński klasztor prawosławny
ufundowała już w XV w. królowa Helena, żona Aleksandra Jagiellończyka. W klasztorze tym osiadła po śmierci męża i tam też zmarła w 1513 r.
Drewniana świątynia wielokrotnie ulegała zniszczeniu i tyleż razy była odbudowywana. Zmieniała się też jej lokalizacja. Po wielkim pożarze
w 1794 r. Brasław przez wiele lat nie miał w ogóle prawosławnej świątyni. Dopiero w 1861 r., u podnóża Góry Zamkowej postawiono ponownie
niewielką, drewnianą cerkiewkę. 16 lat później przeniesiono ją na cmentarz prawosławny, a na jej miejscu wybudowano w stylu
rosyjsko-bizantyjskim istniejącą do dziś, zwieńczoną pięcioma kopułami cerkiew.

Kolonia urzędnicza i budynek Starostwa. Malowniczo położone na brzegu jez.Drywiaty zabudowania przetrwały do dziś. Projektował tę
dzielnicę wybitny wileński architekt Juliusz Kłos. Kolonia powstała w latach 1924-26. Zabudowę tworzyły: dom starosty, Dom Sportowy z dużą
salą sportową i widowiskową, oraz 11 parterowych i piętrowych domów mieszkalnych. Wszystko zaprojektowano w modnym w okresie międzywojennym
tzw. stylu dworkowym- ze spadzistymi dachami, mansardami, nawet z portykami. Ulice osiedla wybrukowano, położono chodniki, całość
skanalizowano. W środku kolonii umieszczono studnię o pięknej konstrukcji, nakrytą spiczastym, gontowym dachem. Obecny dach wykonano w
latach 80-tych, oryginalny - projektu J. Kłosa - można oglądać w brasławskim muzeum. Gmach starostwa (dziś też budynek administracji)
powstał nieco później, w 1928 r. wg projektu inż. wileńskiego Girona. W budynku oprócz biur starostwa mieściły się też inne urzędy.
W 1936 roku na skwerze w pobliżu kolonii ustawiono obelisk z popiersiem marszałka Józefa Piłsudskiego, dłuta artysty plastyka Alfonsa
Karnego ( dziś znajduje się w Muzeum Piłsudskiego w Sulejówku).
Muzeum Historyczno - Krajoznawcze i "Dom Rzemiosł" - założone w 1984 r w niedużym, drewnianym domu z rzeźbionymi oknami i mansardą.
Posiada działy archeologiczny, etnograficzny i historyczny z ciekawą ekspozycją znalezisk archeologicznych pochodzących z grodzisk w
Brasławiu, Dryświatach, Ikaźni, Drui. Można tu także obejrzeć eksponaty dotyczące ludzi związanych z ziemią brasławską.
W "Domu Rzemiosł", mieszczącym się w wyremontowanym młynie wodnym, zbudowanym na początku XX w z kamienia polnego i cegły, prezentowane są
ekspozycje z dziedziny historii rolnictwa i młynarstwa. Znajdują się tu warsztaty plecionkarskie, tkackie, garncarskie, kowalskie -
demonstrujące sposób wykonywania wyrobów regionalnych tradycyjnymi metodami.
Wróć
|
|